piątek, 19 grudnia 2014

Rozdział 2

                                 PRZECZYTAJCIE NOTKĘ POD ROZDZIAŁEM! 
                                                         
     
                                            TO NAPRAWDĘ WAŻNE!


                        ________________________________________________________

W lekkim zakłopotaniu zlustrował niepewnie chłopaka  wzrokiem,zauważając,że ma  niesamowite sarnie oczy,które mają w sobie delikatne iskierki,przez co sprawiają wrażenie,że chłopak jest delikatny i   uroczy.Nie jest za wysoki ale nie jest też niski,jest szatynem z lekko przyciętymi włosami po bokach.Louis dostrzegł również,że nieznajomy jest dość umięśniony co zaobserwował przez ciasną koszulkę,która opinała brzuch mężczyzny.
Kiedy do Louis'a dotarło to,że właśnie zlustrował bezwstydnie wzrokiem chłopaka,od razu oblał się rumieńcem,który sięgał mu aż po sam koniec szyi,przy czym zagryzł nerwowo wargę,skubiąc palcem wskazującym i kciukiem rąbek koszulki.

-Um..Cz-cześć-wyskrzypiał Louis na co chłopak cicho się zaśmiał.

-Hej-odparł z szerokim uśmiechem,szatyn.- Biorąc pod uwagę twoje walizki zgaduję,że jesteś moim nowym współlokatorem,mam rację?-Dopytywał,wchodząc do jak już zdołał zaobserwować  skromnego,małego pokoju na co Louis wszedł za nim do środka,lekko zawstydzony.
W tym momencie przeklinał się w myślach za bycie pieprzoną nieśmiałą osobą.Zamknął za sobą drzwi,po czym cicho odetchnął,spoglądając na chłopaka.

-T-tak.-powiedział cicho,następnie odchrząkając,przez co oczyścił gardło.-To znaczy..Tak jestem twoim współlokatorem.Tak myślę.-dodał po chwili,układając z boku walizki.-Jestem Louis..Louis Tomlinson.-powiedział niepewnie,wyciągając dłoń w stronę szatyna.

-Liam Payne-odparł chłopak z lekko uniesionym kącikiem ust,po tym gdy ścisnął dłoń właściciela turkusowych oczu...Usłyszał ciche westchnięcie co spowodowało,że znów spojrzał w stronę chłopaka,zauważając,ze nad czymś myśli.

-Więc..-dumał Liam,a po chwili wskazał długim palcem na łóżko,po czym na biurko.-To jest twoje łóżko i biurko..Na swojej połowie ściany możesz zrobić co tylko ci się podoba,ale jeśli dotkniesz mojej strony to przysięgam,ze urwę Ci jaja.-z kamienną miną wymruczał,na co Louis skulił się mentalnie ale rozluźnił się gdy usłyszał głęboki śmiech swojego współlokatora.-Żartuję!-pisnął Liam,patrząc na reakcję Lou.-Tylko żartowałem, przepraszam jeśli Cię wystraszyłem.-dodał z szerokim uśmiechem,ukazującym jego lśniące zęby.

Louis posłał mu lekki uśmiech,prostując się i ziewając cicho.Zwilżył koniuszkiem języka spierzchnięte usta,po czym ułożył swoje bagaże na łóżku i spojrzał na swojego współlokatora ale po chwili odwrócił wzrok aby wypakować swoje rzeczy.

-Więc..jaki kierunek wybrałeś?-zagadnął Payne chcąc podtrzymać rozmowę ze współlokatorem.

-Literatura.-odparł cicho Louis.-A ty,jaki kierunek dla siebie wybrałeś?

-Ja jestem na drugim roku sztuki.

-Och..musi być ciekawie bądź kreatywnie,jak kto woli.-zażartował.

-Jak diabli.-zaśmiał się cicho Payne w czym zawturnował mu Louis.

-Cóż..jeśli miałbym iść na sztukę..-urwał,kręcąc głową,wtem wyjmując ubrania i układając je na półce obok siebie.-Nie zrobiłbym tego,jedyne co umiem zrobić związane ze sztuką to krzywo ciąć nożyczkami,jeśli mam być szczery.-po wypowiedzeniu tych słów Liam parsknął cichym śmiechem.

-Nie jestem Ci w stanie uwierzyć-zripostował z uśmiechem na twarzy.

-Uwierz,kolego..Kiedyś moja mama wzywana była do przedszkola bo omal nie wyskrobałem koledze  nożyczkami oczu.-roześmiał się,Louis.

 Po kilku minutach śmiechu i głupkowatych wspomnień z dzieciństwa Liam położył się na łóżku,po czym ziewnął cicho i skrzyżował nogi w kostkach,a Louis zbyt pochłonięty swoim zajęciem nie dostrzegł kiedy ktoś wszedł do pokoju.

-Proszę,proszę Liam..-powiedział głębokim głosem ktoś za plecami Louisa na co chłopak wzdrygnął się i momentalnie obrócił się,krzyżując tym wzrok z pięknymi szmaragdowymi oczami.Louis nagle poczuł,że nogi się pod nim niebezpiecznie uginają i gdyby nie to,że opiera się o łóżko,prawdopodobnie upadłby na tyłek.

Szatyn zarumienił się delikatnie co spowodowało,że spuścił wzrok na swoje buty,przed tym skanując każdy detal chłopaka,stojącego naprzeciw niego.Zarejestrował u zielonookiego bujne loki,zaczesane do góry,a pod lokami piękne oczy,które owinięte były wokół długimi jak mur chiński rzęsami,Czuł,że krew niebezpiecznie buzuje w jego żyłach i mógłby przysiąc,że łomotanie jego serce słychać na drugim końcu pokoju.

-Widzę,że masz nowego kolegę...Nie wspominałeś mi o nim.-splunął gorzko w głosie oblany tuszem chłopak,na co Louis lekko się skrzywił i powstrzymał się przed wywróceniem oczyma.

-Ciebie też miło jest widzieć Harry.-westchnął cicho Liam,wstając z łóżka.-To jest Louis,mój nowy współlokator.

Harry 

Po chwili Louis orzeźwił się i spojrzał znów na zielonookiego z lekkim speszeniem wymalowanym na twarzy.Chłopak mógł przysiąc,że zauważył,że na twarzy Harry'ego wymalowana jest pogarda lecz postanowił odwrócić wzrok w inną stronę.

-Miło mi Cię poznać.-szepnął szatyn,rumieniąc się.
-Mama Cię nie uświadomiła,że to niegrzeczne nie patrzeć na osobę z którą właśnie rozmawiasz?-wytknął Styles,na co Louis zassał powietrze przez nos.

Harry jedynie przeszedł obok niego i bezwstydnie położył się na łóżku Louisa.


      Zapowiada się bardzo długi wieczór..


            __________________________________________________________________

            A więc drugi rozdział jest za nami!  
              
 Mam nadzieję,że choć troszeczkę przypadł Wam do gustu. 
                    
Jeśli przeczytaliście rozdział,mogłabym poprosić o zostawienie opinii pod hasztagiem #DarknessPL
              
Bo nie mam pojęcia czy jest sens dalej pisać to ff jeśli Wam się nie podoba :( 

                                                                                      Z góry dziękuję x



Tak na marginesie to chciałabym dodać,że jeśli chcecie być informowani o nowych rozdziałach,możecie pisać do mnie na prywatnym twitterze-  @To_The_StarsX



  
             







4 komentarze:

  1. genialny *.*
    co to za puiosenka(3)?
    czekam na częśc dalsza :D
    @NadeThirlan

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ta piosenka to jest "reqiuem for a dream piano version" :)

      Usuń
    2. Bardzo dziękuję za miła opinię! :) To na prawdę wiele dla mnie znaczy <3

      Usuń
  2. Rozdział mi się podoba, myślę że będzie ciekawie :) do następnego x

    OdpowiedzUsuń