Doncaster,15:23
Szybkim ruchem Louis zarzucił na swoje ramiona,kurtkę o ciemno bordowym kolorze,po czym chwycił swoją podręczną torbę i zanim wyszedł z domu spojrzał jeszcze raz w głąb mieszkania,analizując w głowie informacje,że to już czas aby opuścić mury tego domu na okrągłe cztery lata..Po chwili chłopak o turkusowych oczach wyszedł na zewnątrz mieszkania,zamykając za sobą drzwi na klucz.Szybko podreptał po schodach na brukową ścieżkę,prowadzącą do samochodu w pełni zapakowanego do wyjazdu.W połowie drogi zadrżał i stanął w miejscu gdy podmuch wiatru uderzył w niego,przez co prąd przeszedł przez jego kręgosłup. Jego włosy rozwiewały się na wszystkie możliwe strony,przy tym okrywając pojedynczymi kosmykami jego drobną twarz,na której widniały delikatne rysy,kości policzkowych.
-Louis!Louis,kochanie pospiesz się!-krzyknęła Jay z samochodu,wyrywając Louisa tym z rozmyślań.Trudno pomyśleć,że od dziewiętnastu lat nie opuszczał swojego małego domku w samym centrum Doncaster,a teraz wyprowadza się aż na cztery lata do miasta po drugiej stronie kraju..
-Louis bo się spóźnisz na pociąg!-kontynuowała.
-Przepraszam,musiałem coś jeszcze zrobić-wymamrotał,zapinając pas.W tym momencie zdał sobie sprawę z tego jaką wielką wagę przywiązuje do rodziny i znajomych ze swojego miasteczka..Niepojęte jest myśleć,że zostawia się za sobą tyle wspomnień..Okej może dramatyzuje bo to tylko cztery lata,ale hej!Nigdzie nie wyjeżdżał na tak długo.Nie osądzajcie go.
-W porządku-westchnęła cicho rodzicielka chłopaka w chwili,w której poprawiał swój luźny sweterek.Wyjął słuchawki z torby podręcznej i zerknął na kobietę,zauważając,że na jej twarzy wymalowane są emocje smutku i dumy w jednym.
-Martwisz się czymś?Kiepsko wyglądasz,mamo..
-Nie,nie jest wszystko w porządku,Lou-odparła z lekkim uśmiechem-Po prostu nie mogę uwierzyć,że mój mały chłopiec idzie na studia..-zaśmiała się pod nosem,a w jej głosie można było wyczuć nutkę rozpaczy,więc chłopak złożył na jej policzku szybkiego całusa,na co kobieta uśmiechnęła się ukazując tym rząd białych zębów.W chwili gdy ruszyli z podjazdu Louis spojrzał na swoją rodzicielkę.
-Nie będzie ci przeszkadzało jeśli posłucham muzyki na słuchawkach?-zagadnął,dumając o uczelni..Jaka jest?I czy pozna tam jakiś ciekawych ludzi?Oby ludzie byli choć w małym stopniu w porządku.
-Nie,oczywiście,że nie skarbie-odparła z lekkim rozbawieniem na jej delikatnie rumianej twarzy.Podłączył słuchawki do telefonu,obserwując mijane drzewa zza okna i zastanawiając się nad tym jak to jest być typowym akademickim nastolatkiem,który imprezuje w piątkowe noce i budzi się z mocnym kacem na drugi dzień..Włożył słuchawki w uszy i puścił muzykę,przy tym zamykając powieki...I po chwili odszedł do krainy Morfeusza.
****
Po kilku godzinach jazdy po tym jak odebrał klucze do swojego pokoju,był już w drodze do swojego osiedliska...W chwili gdy włożył kluczyk do zamku,jego tętno nieznacznie wzrosło.Odetchnął,zaciskając powieki i po chwili przekręcił klucz i roztrzęsioną dłonią nacisnął na klamkę,która wydała charakterystyczny brzdęk,przy otwieraniu drzwi.
Nabrał powietrza w płuca,po czym wszedł ostrożnie do środka,kurczowo trzymając rączki od walizek w dłoniach.
Rozejrzał się i jego oczom ukazał się mały pokój z dwoma łóżkami,ustawionymi po przeciwnych stronach,a przy obydwóch łóżkach stały biurka,gdzie również na wprost od drzwi widniało okno.Nad jednym z łóżek wisiały różnorodnego rodzaju plakaty.Od piłkarzy,aż po zespoły muzyczne.
Po chwili do przyszłego studenta,dobiegł dźwięk zza jego pleców,który brzmiał jak odchrząknięcie,na co Louis szybko obrócił się i zarejestrował,że stoi zanim jakiś chłopak,który jak zakłada jest jego współlokatorem.
___________________________________________________________________________
No to pierwszy rozdział za nami! Jest krótki ale to dopiero początek.Mam nadzieję,że chociaż troszkę Wam się spodobał :)
PS.zgadnijcie kto może być współlokatorem Louisa :)
Hmm myślę, że ciekawie się zapowiada. Chciałabym żeby współlokatorem lou był harry jednak nie sądzę, że to będzie on. Życzę weny i ten czekam na następny :)
OdpowiedzUsuńJeej super sie zapowiada *,* czekam na kolejna czesc
OdpowiedzUsuń@NadeThirlan